Drzewa owocowe nie mają zbyt wielkiej wydajności miodowej lecz tam, gdzie występują na dużych powierzchniach mogą dać miód towarowy. Z pewnością pszczoły robią większą uprzejmość zapylając drzewa owocowe, niż drzewa owocowe dając pszczołom nektar. W tym samym czasie co sady zakwita również mniszek lekarski. Dobremu nektarowaniu tego dość pospolitego ziela sprzyja ciepła, niemal upalna pogoda. W tym roku o nią jakoś trudno, ale pszczółki mają się po czym uganiać.
Klon zwyczajny (Acer platanoides) należy do drzew bardzo chętnie sadzonych w parkach na różnego rodzaju skwerach i przy drogach. Czasem występuje w lasach. Zwykle rozpoczyna kwitnienie w połowie kwietnia i jest jednym z najlepiej nektarujących drzew. Latem w sprzyjających warunkach na klonie pojawia się spadź. W okolicach, gdzie występują większe skupiska klonów, szczególnie w miejscach osłoniętych od wiatrów i dobrze nasłonecznionych pszczoły znoszą go tak intensywnie, że w pasiece czuje się charakterystyczny zapach przerabianego nakropu. O miód towarowy z tego pożytku raczej trudno, bo u pszczół w tym okresie następuje wymiana pokoleń. Intensywnie pracując giną stare zimujące pszczoły, a część zadań w ulu przejmują młode wiosenne pszczoły. Kilka dni później zakwitają czereśnie i śliwy, dając początek wielkiemu morzu kwiecia wszelakiego.
Niezwykle ważnym czynnikiem dla prawidłowego rozwoju rodziny pszczelej wiosną jest dostęp do dużej ilości pyłku.
Pyłek pozostawiony w ulu na jesień zwykle źle się przechowuje, często wiosną jest spleśniały. Namiastki pokarmu białkowego w postaci ciasta cukrowo-drożdżowego to półśrodek, warty uwagi, bo pobudza pszczoły do wcześniejszego rozwoju.
Dobrze jest jednak jeśli pasieka wiosną jest usytuowana na terenie występowania wierzb i leszczyny. Po przekwitnięciu wierzby iwy, która jest masowo odwiedzana przez pszczoły zakwita klon jesionolistny, również bardzo chętnie odwiedzany przez zbieraczki. Tam, gdzie występuje on masowo, przez kilka lotnych dni wylotki pełne są jednolicie oblepionych pyłkiem robotnic. Bywa, że 3/4 pszczół wracających do ula przynosi pyłek.
Wiosną rzeczy tak się mają, że co człek się obejrzy to już coś innego kwitnie. Dla pszczół to bardzo pracowity okres. Znoszą dużo pyłku by wykarmić pszczelą młodzież.
Niektóre rośliny kwitnące wczesną wiosną nektarują bardzo obficie. Do najlepszych należą klon zwyczajny, mniszek pospolity oraz niektóre z licznych odmian wierzb.
Najsilniejsze pnie dają z tych pożytków nawet miód towarowy, ale uwaga: trudno będzie później taką rodzinkę utrzymać w ryzach, prawie na pewno będzie chciała się wyroić. Z tego też względu pszczelarze skupiają swoją uwagę na tym aby przygotować pszczoły na kwitnący z początkiem maja rzepak. Warto w tym czasie pokusić się o zasilenie pni produkcyjnych zbieraczkami ze słabszych uli oraz wymianę plastrów z czerwiem (czerw na wygryzieniu do wzmacnianego roju, młody czerw do rodziny pomocniczej).
Póki co jeśli już dokonaliśmy przeglądu wiosennego, cieszmy się widokiem gęsto zlatujących, ciężko obładowanych pyłkiem “bombowców”.
Tytuł mógłby wskazywać, że właśnie my tu w Gorzowie zaplanowaliśmy ekspansję i planujemy naszym polskim miodem zalać większą część Europy. Nic z tych rzeczy, szefowie kół pszczelarzy należących do WZP w Gorzowie wysłuchali uwag kompetentnych służb co do jakości miodu w Zjednoczonej Europie. Było też o historycznej konieczności kolektywizacji, czyli o pszczelarskich grupach producenckich.
Czas między pierwszym oblotem, a pierwszym pożytkiem to dobry moment nie tylko do przemyśleń ale również do wdrożenia planów co zrobić, aby pszczółki więcej miodu dały. Teraz właśnie jest najbardziej sprzyjająca okazja, aby zasadzić lipę w miejscu, gdzie przeszkadzać nikomu nie będzie, lub leśniczemu śnieguliczką drzewostan wzbogacić :) Dobry to też moment do pozyskania nowych gatunków roślin do przypasiecznego ogródka.