Zapraszam serdecznie na portal poświęcony pszczelarstwu.
Jest to nie tylko portal o pożytkach, na które wylatują nasze pszczółki by uzbierać "słodkie co nieco", ale również o słodkościach z jakimi niewątpliwie ma się do czynienia w kontaktach z pszczelarzami.
Pszczelarze to niewątpliwie pogodny naród. I życzliwy, i niewiele tylko, odrobinę, od swoich pszczółek mniej pracowity, ale za to skromny jaki:)
Hity pełni pszczelarskiego lata - rodzaj driakiew
Do pożytków pełni lata zaliczamy rośliny kwitnące po przekwitnięciu robinii akacjowej, aż do połowy lipca.
Dzień jest długi, a pogoda zwykle już ustabilizowana. Rodziny pszczele, jeśli się nie wyroiły dotychczas, osiągają pełne możliwości produkcyjne.
Na drzewach liściastych często pojawia się spadź, po którą pszczoły wylatują z ula w bardzo wczesnych godzinach rannych. Na stanowiskach naturalnych kwitnie bardzo wiele gatunków roślin miododajnych, niestety obszar ich występowania wciąż się zmniejsza, dlatego warto poznać te najbardziej atrakcyjne i w miarę możliwości je uprawiać.
Pogoda nie sprzyja tegorocznej misji osładzania ludziom życia, ale nie poddawajmy się.
Miód z rzepaku wybieraliśmy w pośpiechu przed rozkwitnięciem akacji. Czerwcowy miód, niekoniecznie z akacji, wybramy między deszczami, kiedy pogoda serwuje nam 15 stopni, a synoptycy straszą przygruntowymi przymrozkami. Jest on dobrej jakości, gęsty, zwykle jasny, o niskiej zawartości wody, gdyż pogoda nie pozwala pszczołom przynosić dużych ilości świeżego nektaru "rozwadniającego" go.
Oczywiście decyzja o wejściu z dymem między ule w takich warunkach pogodowych wymaga odwagi i samozaparcia.
Dawno nie zachwycaliśmy się królową naszych pożytków. Robinia akacjowa występuje w bardzo wielu miejscach kraju w skupiskach pozwalających na uzyskania miodu towarowego. W dobrych latach niektórzy pszczelarze biorą po 30-40 kg miodu z ula. Miód ten jest dość chętnie kupowany przez konsumentów, ze względu na łagodny smak i fakt, że bez żadnych zabiegów utrzymuje się długo jako w formie nieskrystalizowanej (patoka). Niestety w tym roku miododajną misję robinii przerwał front atmosferyczny i o rekordowych zbiorach miodu można już zapomnieć (przynajmniej na zachodzie kraju).
Zastanówmy się na czym polega fenomen „akacji” i czy możliwe są dzienne przybytki podobnej wielkości z innych roślin.
Kiedy pszczoły z większości pobliskich pasiek kursowały na linii rzepak – ul, jednoosobowa delegacja portalu POŻYTKI.PL udała się do nadwiślańskiej stolicy z tajną misją.
Z perspektywy tygodnia, można śmiało powiedzieć, że efekty tej misji są dość odległe od satysfakcjonujących, ale….
Ale jest kilka punktów na mapie Polski, które cieszą się szczególnymi względami miłośników roślin nie tylko miododajnych. Takim punktem bez wątpienia jest położony między Brzezinami i Rawą Mazowiecką Rogów, zaledwie 100 km od granic miasta stołecznego Warszawy. Zlokalizowane jest tam arboretum SGGW. Zajmuje ono obszar blisko 54 ha, na którym wśród 150 letnich sosen rośnie 2624 taksonów drzew, krzewów i krzewinek. Wśród nich kłokoczka południowa (Staphylea pinnata L.). Więcej o kłokoczce południowej.
Spotkałem tę roślinę w uroczym miejscu - Jedlinie Zdrój, będąc tam przejazdem w drodze do Niemiec. Było to 3 lata wstecz, zebrałem nasionka, nie wiedząc o jej przydatności dla pszczół. Po roku uprawy okazało się, że jest to rzeczywiście okazała, wielka i bujna roślina, wysoka do 2m, o wielkich, pachnących rozłożystych liściach w kształcie sercowato-owalnym z ząbkowatymi brzegami. Kwiaty pokazały się w drugim roku uprawy jako ciemno-żółte koszyczki śr. 6-8cm, języczkowo-rurkowe. Kwitnie w lipcu, sierpniu, a nawet wrześniu, pszczoły i motyle są nimi bardzo zainteresowane.
Securinega suffruticosa, czyli jeden z pięćdziesięciu
Podczas jednej z moich wypraw do ogrodu botanicznego w Poznaniu zwróciłem uwagę na krzew, obok którego wielokrotnie wcześniej przechodziłem nie zauważając go. Rośnie w sektorze roślin z Dalekiego Wschodu, tam gdzie ewodia koreańska, kalopanax, lipa Henry'ego i wiele innych ciekawych i pięknych roślin. Niski krzew o jasnozielonych liściach właśnie był w trakcie kwitnienia. Liczne drobne żółtozielone kwiatostany dosłownie były oblegane przez pszczoły. O pszczelarskiej atrakcyjności tej rośliny najlepiej świadczyć może fakt, że rosnący nieopodal, uważany za bardzo miododajny korkowiec amurski gościł w tym czasie znacznie mniej pszczół. Takie odkrycie musi skutkować dalszymi działaniami, więc zanotowałem nazwę rośliny i po powrocie do domu zaczęły się poszukiwania.